niedziela, 22 marca 2015

Rozdział osiemnasty

Omar's pov.

Zamurowało mnie. Przez kilka sekund nie wiedziałem co powiedzieć. Stanąłem w miejscu i próbowałem połączyć ze sobą fakty. Czy Oscar mówił o mojej Elen? Czy to możliwe, że się spotkali? Czy to w niej się zakochał? I czy ona w nim też? Poczułem  potworny ucisk w gardle. Mimo przełykania śliny, nie znikał on. Wręcz przeciwnie- czułem go jeszcze bardziej. To uczucie sprawiło, że śniadanie podeszło mi do gardła. Wyrzuty sumienia. Ogromne. Miałem ochotę uciec stąd i zapomnieć o całej tej sytuacji. Czy ja chodzę z dziewczyną, w której zakochał się mój kumpel? Przełknąłem ślinę. Nie. To nie może trwać ani chwili dłużej. Nie mogę tak ranić Oscara. Gdy tylko się spotkamy powiem jej, że to koniec. Przecież na dobrą sprawę widzieliśmy się tylko kilkanaście razy.... Poczułem się trochę lepiej.
-Ej stary żyjesz?- Oscar wyrwał mnie z zamyślenia.- Widziałeś ją kiedyś?
-Nie. Przykro mi.- stanowczo skłamałem. Prosto w oczy mojego kumpla.
-Szkoda...-Oscar westchnął.
-Znajdziesz ją jeszcze. Wracajmy już, bo trochę zimno.
-Taa masz rację. Jeszcze mamy trochę czasu do wyjazdu.- odpowiedział Oscar otulając się szalikiem.- Chodźmy.

-
-
-
Felix's pov.

-Nie no znów wygrałaś! Jak ty to robisz?- spytałem śmiejąc się z lekkimi wyrzutami sumienia.
-No wiesz...mam swoje sposoby.- odpowiedziała zaczepnie Eve mrugając do mnie. Roześmiała się.- Przegrany robi obiad!
-No właśnie Felix. A to już trzeci raz z rzędu!- zawtórował jej Ogge.
-No dobra, dobra.- zrezygnowany wstałem znad planszy Eurobiznesu.- Nie mogę czegoś zamówić? Pójdzie na mój koszt.
-Hahaha niestety. Nie taka była umowa.- roześmiała się Eve. Podniosłem pionka z podłogi i wycelowałem w nią.
-Jesteś pewna?
-Tak. Żaden szantaż na mnie nie wpłynie.- odpowiedziała pewna siebie. Westchnąłem i rzuciłem pionka prosto w jej czoło.
-Ał! Haha Felix! Co ty robisz?- zapytała z udawaną złością. Roześmiałem się.
-No ok. Zamówimy coś.- zgodził się Ogge.- Na co macie ochotę?
-Pizza?- spytała z nadzieją w głosie Eve.
-Znowu?- zajęczałem. Szybko jednak zamilkłem widząc jej surowe spojrzenie.- Dobra niech będzie.
-Ok.- zgodził się Ogge i zniknął w kuchni.
-Co to miało być?- spytała roześmiana Eve. Podszedłem do niej i lekko przyciągnąłem ją do siebie.
-Zemsta.- powiedziałem jej do ucha.
-Za co?
-Jesteś za dobra w tę grę.
Zaśmiała się.
-Serio mówię. Jakim cudem zawsze kupujesz całą Austrię???
-Haha no widzisz..- przysunęła się do mnie bliżej.- bo ty kupujesz Grecję.-powiedziała po czym pstryknęła mnie lekko w czoło. Roześmiałem się.
Byliśmy razem od dwóch lat. Eve chodziła ze mną do klasy. Tak się poznaliśmy. Od tamtej chwili byliśmy nierozłączni. Wyjeżdżała razem z nami na wszystkie trasy koncertowe. Tak samo było i tym razem. Niestety z powodu egzaminów szkolnych musiała przyjechać trochę później. Zrobiła to więc dwa tygodnie po nas. Teraz mieszkała razem z nami w hali.
-O czym tak rozmyślasz?- powiedziała przysuwając swoją twarz do mojej.
-O tobie oczywiście.- uśmiechnąłem się.
-Ta jasne. Już ja wiem jakie głupoty ci chodzą po głowie.- roześmiała się.
Miała krótkie, czarne włosy. Jej oczy były błękitne. Usta delikatnie różowe. Była o wiele niższa ode mnie. Przez to wyglądaliśmy razem słodko.
-Pizza zamówiona.- powiedział Ogge wchodząc do pokoju.
-To czekamy.- odpowiedziałem wciąż wpatrując się w oczy Eve.

-
-
-
Elen' s pov.

Zajęcia szybko się skończyły. Kilka minut później siedziałam już w swoim mieszkanku odrabiając zadania. Nauczyciele popędzali nas z materiałem- w kóńcu w tym roku matura. Trudziłam się nad zadaniem z matmy, a później nauczyłam się na chemię. Potem tylko biologia i tyle. Zmęczona usiadłam na kanapie. Cieszyłam się, że wszystko mam już z głowy. Zastanawiałam się czy nie umówić się z Omarem. Za chwilę zadzwonił telefon, jakby czytając w moich myślach. Podbiegłam do kuchni i odebrałam.
-Halo?
-Elen? Mamy sytuację kryzysową.- usłyszałam zdenerwowany głos Rosie w słuchawce.
-Co się stało?- zapytałam zaniepokojona. Miałam złe przeczucia. Nasiliły się one gdy usłyszałam cichy płacz Hanny.

*
*
*

Tak wiem jestem wkurzająca XD tym razem proszę, a wręcz błagam o 10 komentarzy. Będzie to równoznaczne z wstawieniem nowego rozdziału.

7 komentarzy:

  1. Why again 10 ? XD ok... jsizmaiznsisniajaksks cudowny♥ Czekam na kolejny♥jaksmskskakoaiahqww ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej no bez jaj! Przerwać w takim momencie? Grrr... Chcę next! Teraz <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny! Neext (;

    OdpowiedzUsuń
  4. Next prosze :DD

    OdpowiedzUsuń
  5. super nie wiem co powiedzieć ♥

    OdpowiedzUsuń